środa, 22 stycznia 2014

[206] slowa-magii

Adres: slowa-magii
Oceniająca: Alissa
Autor: кoиiaЯa

Pierwsze wrażenie

Adres rozwiewa nasze wszelkie inicjatywy. Już na początku wiemy, z jakim tematem przewodnim spotkamy się na Twoim blogu. Magia. W takim razie, będzie to fantastyka, którą szczerze uwielbiam. Pierwszy wyraz w tytule jednoznacznie wskazuje, że będzie chodziło o magiczne słowa, natomiast drugi - o czarodziejce. Jak potem się okazuje, wcale się nie mylę. Adres szybki do zapamiętania i konkretnie wiemy, czego mamy się spodziewać w treści albo przynajmniej domyślamy.

Belka, w Twoim wydaniu, to powtórzenie tytułu, tyle że z polskimi znakami. Nie myślałaś o jakimś cytacie? Warto byłoby go poszukać pod tematem fantazji, odwagi, czarów - to już zależy od Ciebie.

Wrażenia, wrażenia, wrażenia - uznajmy, że są pozytywne. Nie napiszę tu nic więcej, bo nie mogę znaleźć żadnych słów, które opisałyby moje nastawienie co do dalszej treści. Jednak nie jestem jakoś rozczarowana ani negatywnie nastawiona, więc jest dobrze.

5,5/10

Wygląd

Nagłówek sam w sobie jest dobry. Przedstawia, jak się domyślam, bohaterkę opowiadania, choć do niej nie pasuje. W tekście wyraźnie ją przedstawiłaś - fioletowe oczy, czarne, długie włosy, natomiast fotografia jest jej przeciwieństwem w tych cechach. Dziewczyny dokładnie nie widać, gdyż zasłania ją jedna z ramek. Zmień układ, aby nagłówek był w pełni okazały dla czytelnika.
Szablon głównie jest pokazany w kolorach czerni i fioletu. Ciemność, która jest na całej stronie, wcale nie przeszkadza w czytaniu, tym bardziej w ogólnym spojrzeniu na blog. Te barwy idealnie pasują do tematu Twojej powieści, więc nie można nic im zarzucić.
Czcionka jest czytelna i wyraźna. Zmieniłabym tylko obramowanie treści i ramki, które są aktualnie fioletowe. Według mnie, lepiej wyglądałyby w granacie lub w ciemnym fiolecie, gdyż mniej raziłyby w oczy swoją mocną barwą.
Przejrzystość jest zachowana, chociaż te reakcje na końcu postów są niepotrzebne. Nie dają nam zbyt wiele, a ankieta w zupełności wystarczy. W końcu blog nie jest po to, aby kilkadziesiąt razy klikać takie "zabawki". Lepsze i wiarygodniejsze są już komentarze.

5/6

Treść

Dwa rozdziały to bardzo mało, aby móc się wyrazić dosyć treściwie, gdyż w sumie jest to początek powieści. Poznajemy Wiktorię - niby to zwykłą uczennicę z bratem i znienawidzoną matką, a jednak istotę paranormalną. Bohaterka dowiaduje się jednak o tym, że jest czarownicą, dopiero po spotkaniu z Emily. Zaciekawiło mnie to, czemu właśnie to ona miała przekazać te informacje dziewczynie, skoro (przynajmniej tak wnioskuję) nie posiadała żadnej wysokiej rangi. Ot, zwykła uczennica w szkole magii. Według mnie, Wiktoria powinna na początku wyjaśnić to z kimś bardzo ważnym w tej akademii - czy to dyrektorem, czy nauczycielem. Od osoby dorosłej, a nie dziecka, które bohaterce też zapewne dużo nie wyjaśni, gdyż w tym temacie nie jest doświadczone. Szokiem dla mnie była reakcja Wiktorii na tę wiadomość - "Chodzę do szkoły dla czarodziei, Tam jest super. Są lekcje magii itd. [...] Też jesteś czarodziejką. Tylko nie wiedziałaś. [...] Powinnaś przenieść się do tej szkoły.
-Mama nigdy by mi nie pozwoliła.
-Dlatego mam dla niej list. Jest w nim napisane, że to po prostu zwykła szkoła, ale z wyższym poziomem nauczania.
-Świetne!-ucieszyła się Wiktoria-Ale muszę już iść do domu, pa." Tak po prostu cieszy się, a jedynym "przeciw" jest jej mama? Nie wiem jak ty, ale ja zupełnie nie spodziewałabym się takiego obrotu wydarzeń. W końcu dowiaduje się o czymś, co zawsze uważała za kłamstwo i wytwór ludzkiej wyobraźni. Wiek bohaterki ( 13 lat ) mówi sam za siebie - jest na tyle mądra, że raczej nie wierzy w jednorożce, wampirki czy cokolwiek tego typu. Zachowała się jednak jak pięciolatka. Dosłownie! Emily - znamy ją tylko z rozmowy, z której wnioskujemy, że uczy się w szkole magii i miała powiedzieć Wiktorii o jej prawdziwym wcieleniu. Ciekawię się, czemu też zwlekała z powiedzeniem jej tego? Musiała to przekazać dopiero po całej przerwie? W końcu jej zadaniem nie było zaprzyjaźnienie się z nową uczennicą. I ta łatwowierność mamy Wiktorii... Jaki normalny rodzic wysyłałby trzynastoletnie dziecko do niesprawdzonej szkoły na pastwę losu? Chyba że naprawdę chciałby się go pozbyć.
W sumie nie wiem, co o tym sądzić. Jest tyle absurdu w tym wszystkim. Mam wrażenie, że chcesz to napisać najłatwiej jak się da. Zdania, które tworzysz, też nie są jakkolwiek bardzo złożone - często składają się po prostu z czterech słów. Gdyby nie to, że mają literki ą, ę, ó pomyślałabym, że to czytanka dla pierwszoklasistów. Spróbuj pisać dłużej, zatrzymuj się w niektórych momentach, możesz przecież coś opisać, przedstawić. Nie rób takiego typowego opowiadanka dla dzieci "Marcel wyszedł na dwór. Poszedł do sklepu kupić napój. Wrócił do domu i zaczął grać na komputerze." - jest to aż straszne. Rozwijaj zdania, proszę! Nie chodzi mi tu o to, że masz jeden przedmiot opisywać w dwudziestu zdaniach, bo i ja tego nie lubię, ale troszkę barwniej to wszystko przedstaw.
Napiszę tutaj specjalnie porównanie, żebyś wiedziała mniej więcej, o co mi chodzi:

 "Ten dzień zaczynał się normalnie. Teoretycznie jak poprzedni. Wiktoria wstała, poszła do łazienki, Janek czekał na swoją kolej. Potem się ubrała, uczesała sobie warkocza." - Twoja wersja.

"Ten dzień zaczynał się dokładnie tak samo jak wczorajszy. Na dworze słychać było już odgłos ćwierkania ptaków, pędzących samochodów na ulicy, szczekania psa u sąsiadki i rozmów na balkonie pana Radosła. Wiktoria, pośpiesznie wstając, zaścieliła swoje łóżko, układając starannie poduszki nad framugą mebla. Założywszy kapcie, które stały tuż obok drzwi, i szlafrok, powolnie udała się do łazienki. Jak zawsze przyszła pierwsza na miejsce, więc miała więcej czasu na kąpiel. Lubiła denerwować młodszego braciszka, którego budzik zawsze spóźniał się o te kilka minut. Z triumfem na twarzy weszła do pomieszczenia. Po codziennych czynnościach higienicznych, zaczęła zaplatać sobie warkocz, który uwielbiała robić. Na koniec, przeglądając się w lustrze, zgodziła się z tym, że wygląda nienagannie. Biorąc swoje ubrania, zgasiła światło i wyszła na korytarz. Zastała tam braciszka, który ze zdenerwowania przeklinał pod nosem i tupał nogą." - Moja wersja.

Patrząc na to powyżej, wcale nie używałam żadnego bogatego słownictwa. Jak zawsze wyszło mi troszkę za długo, ale chciałam pokazać ci, że naprawdę można wszystko rozwinąć. Nienawidzę długich opisów, ale też nie przepadam za szybką akcją. Tak, jak większość. Naprawdę masz fajny pomysł na kontynuację tego opowiadania, ale potrzeba paru większych poprawek.
Reasumując - porządnie popracuj nad opisami. Spróbuj je bardziej wzbogacić, nadać im tego "czegoś", co przyciągałoby czytelnika. Napisałam Ci zresztą przykład, troszkę się nim kieruj. Polecam też poczytanie słownika wyrazów bliskoznacznych, dzięki któremu na pewno pojawi się więcej ciekawych i unikatowych słów w pisanej przez Ciebie treści. Bardziej wczuj się w rolę bohatera, aby wiedzieć, jak Ty zachowałabyś się w danej sytuacji. Mimo że Twoje opowiadanie to fantastyka i wszystko dosłownie może się dziać, pamiętaj o tym, że czytają to ludzie, więc inaczej postrzegają świat. Wzorują tekst na ich własnych przeżyciach,
przemyśleniach i wzorach, dlatego zachowanie Wiktorii będzie dla nich śmieszne. Zwolnij również akcję, niech ona dzieje się w miarę swobodnym tempem - na początku poznajmy lepiej bohaterkę, a potem wymyślajmy dla niej pełne emocji przygody.

22/45

Błędy

Rozdział I

"Kiedy myła zęby usłyszała kroki." - Kiedy myła zęby, usłyszała kroki.

"-Wiki śpiesz się, bo się spóźnisz!!!" - Wydaje mi się, że jeden wykrzyknik by naprawdę wystarczył.

" Kiedy już to zrobiła kot wskoczył jej do torby." - Kiedy już to zrobiła, kot wskoczył jej do torby.

"Ona wstała, a ona stanął na dwóch łapach i podskoczył." - "on"

"Gold kochany jesteś" - Gold, kochany jesteś

"No już muszę iść mały" - No już muszę iść, mały

"Miał długie, czarne włosy sięgające do połowy pleców i fioletowe oczy." - Zdanie ogółem jest dobrze ułożone, tyle że opisujesz dziewczynę, więc powinno być "miała".

"[...] w ogóle rzadko patrzyła na lustro." - w ogóle rzadko patrzyła w lustro

"-Mama poszła do sklepu i masz się mną zająć" - To trochę dziwnie brzmi... Nie lepiej byłoby napisać "[...] i kazała ci się mną zająć"?

"Włączyła bratu bajkę i wróciła do swojego pokoju. Myślałam o tym, jak jak brat potrafi być wredny." - Raczej "myślała", bo przecież akcję opisujesz z perspektywy osoby trzeciej.

Rozdział II

"Potem się ubrała, uczesała sobie warkocza." - "zrobiła sobie warkocza"

"Brana była w czarną bluzkę" - "Ubrana"

"[...] przerywaj mi, okey?-tu na chwilę przerwała" - powtórzenie

"Chodzę do szkoły dla czarodziei, Tam jest super." - Po przecinku nie piszemy z dużej litery.

"Ale muszę już iść do domu, pa.
Dziewczyny pożegnały się i ruszyły w stronę swoich domów." - powtórzenie

"Przecież też jadę, wracam do szkoły. Fajnie, że jedziesz" - powtórzenie

"[...] i dlatego pojedziesz tam." - "i dlatego tam pojedziesz"

Oprócz tego co wypisałam na górze, zwróć uwagę na spację po myślniku. Bez niej te wypowiedzi strasznie się ze sobą łączą i niezbyt wygodnie się je czyta. Masz też problemy z odpowiednim napisaniem dialogu. Nie będę tu ci wypisywać wszystkich przykładów z Twojego tekstu, ale odwołam się do kilku wypowiedzeń.

-Cześć. Jak się nazywasz?-zapytała-Ja jestem Wiktoria.
- Cześć. Jak się nazywasz? - zapytała. - Ja jestem Wiktoria.

Po słowie "zapytała" stawiasz kropkę, gdyż jest ono, wbrew pozorom, jednym zdaniem z wyrazami, wypowiedzianymi przez Wiktorię. Tak samo będzie ze słowami "powiedziała", "mruknęła", "krzyknęła" itp.
Podobnie będzie tutaj:

-Co się stało?-spytała Wiktoria- Czy...
- Co się stało? - spytała Wiktoria. - Czy...

Następnie, zróbmy poprawną wypowiedź z tego:

-Chodź-dziewczyna ruszyła w stronę ławki.
- Chodź. - Dziewczyna ruszyła w stronę ławki.

W tym przypadku natomiast mamy dwa zdania. Jedno określa to, co mówi bohater, a drugie co on zaraz zrobi/robi w danym momencie. Tak samo niżej.

-Istnieje-Emily zobaczyła, że Wiktoria otwiera usta, żeby coś powiedzieć
- Istnieje. - Emily zobaczyła, że Wiktoria otwiera usta, żeby coś powiedzieć.

Nie wiem, czy dostatecznie jasno to ci wytłumaczyłam. Zawsze możesz jeszcze posprawdzać to w internecie, jeśli czegoś nie zrozumiałaś. Ewentualnie możesz napisać do mnie.

Następną rzeczą do poprawy jest dobre napisanie przemyśleń:

 *Najwyższy czas wstawać*-pomyślała i podniosła się z łóżka.
"Najwyższy czas wstawać" - pomyślała i podniosła się z łóżka.
Najwyższy czas wstawać - pomyślała i podniosła się z łóżka.

Zapisujemy je albo w cudzysłowie, albo kursywą.

6/10

Ramki

Reklama - Banner bloga.

O autorce - Jedno zdanie opisujące Ciebie to zdecydowanie za mało. Tytuł sam wskazuje, że znajdziemy tu informacje "O autorce", a nie blogu.

Bohaterowie - Przedstawiłaś główne bohaterki - Wiktorię i Emily. Niepotrzebny jednak jest tam na końcu przecinek po wymienianiu mocy, które posiadają.

Miejsca akcji - Pomieszczenia, gdzie będzie odgrywać się akcja. Przyczepię się jednak, co do wyboru tych miejsc. Na początku widzimy stary budynek, który idealnie przedstawia nową szkołę magii. Potem natomiast przeskakujemy do całkiem nowoczesnego pokoju lub sal, które w ogóle nie kojarzą się z pierwszym zdjęciem. Może warto byłoby wybrać jedną kategorię? Albo stawiamy na nowoczesność, albo na średniowiecze.

Czy blog ci się podoba? - Ankieta.

O blogu - Krótkie streszczenie tego, czego mamy się spodziewać.

Jeżeli chcesz zachować koniecznie te wszystkie ramki, to radziłabym ci je trochę poprzestawiać. Reklama powinna być na końcu, gdyż no przyznajmy, nie ona powinna nam się rzucać w oczy. Jesteśmy na Twoim blogu, więc nie za bardzo jest ona potrzebna na pierwszym widoku. Przedostatnie wymieniłabym Głosowanie, jako taki dodatek do całokształtu. Na pierwszym miejscu "O blogu", drugie "Bohaterowie", trzecie "Miejsca akcji", a czwarte "O autorce". Chociaż jakby te ostatnie było na drugiej pozycji, też by się nic nie stało. Jeszcze co do linków - radziłabym ci stworzyć oddzielną kolumnę do tego, aby to nie leżało gdzie popadnie.

4/7

Dodatkowe punkty

Niestety, nie znalazłam nic, za co mogłabym dodać tutaj punkty.

0/3

Suma: 42,5 [dostateczny;3]



25 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuję za naprawdę świetną ocenę. Postaram się poprawić swoje błędy, ale ja zawsze pisze jakieś bzdury, niestworzone ,,niewiadomoco". Ogólnie pisałam to wszystko kiedyś, ale potem znalazłam i po prostu przepisałam na bloga, w pośpiechu robiąc zagon błędów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, wreszcie trafiłam na konkretną osobę, która nie boi się samokrytyki. :) Zapewniam Cię, że jeżeli poprawisz to co wypisałam, z chęcią będę odwiedzać Twojego bloga ( fabuła mnie naprawdę zaciekawiła ). Życzę wielu sukcesów!

      Usuń
    2. Samokrytyka oznacza, że człowiek krytykuje sam siebie. Ty dokonałaś krytyki, psze pani, bo to nie autorka pisała ocenkę.
      Tyle dużo trudnych słów, ale takie mądre, wow.

      Usuń
    3. Ależ ona sama siebie też skrytykowała. :) Napisała jasno, że "ale ja zawsze pisze jakieś bzdury". Czy słowo "samokrytyka" jest dla Ciebie trudnym słowem? Pojęcie te tłumaczone jest nawet w szkole podstawowej ( z tego co pamiętam ) :)

      Usuń
    4. Genialne. Aż kryształowa łza mi poleciała. Nie, serio, doskonałym sposobem jest udowadnianie komuś, że nie ma racji, podczas gdy samemu się jej nie ma. Alisso, naprawdę, polecam zaprzyjaźnić się ze słownikiem. No i... szkole podstawowej... ratunku.
      A tak btw. napisałam tu komcia, ale zniknął. Soł...

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że ty również jesteś konkretną osobą (cokolwiek to znaczy), która nie boi się samokrytyki, bo lecą błędy w ocence. :)

    1. "Pierwszy wyraz w tytule, jednoznacznie wskazuje, że będzie chodziło o magiczne słowa, natomiast drugi - o czarodziejce." - Niepotrzebny przecinek.
    2. W podpunkcie o wyglądzie użyłaś słowa być uwaga... jedenaście razy, w tym parę z nich znajduje się obok siebie lub nawet w tym samym zdaniu.
    3. "(...) skoro ( przynajmniej tak wnioskuję ) nie posiadała żadnej wysokiej rangi." - Czemu nadal stawiasz spacje między nawiasem, a słowami w nim, skoro już przy poprzedniej ocenie ten błąd został Ci wypomniany?
    4. "Jaki normalny rodzic wysyłałby trzynastoletnie dziecko do nie sprawdzonej szkoły na pastwę losu?" - Przymiotniki z nie piszemy razem.
    5. "W sumie nie wiem co o tym sądzić." - Brak przecinka przed co.
    6. "Nienawidzę długich opisów, ale też nie przepadam za szybką akcją." - Czy brak długich opisów koniecznie równa się szybkiej akcji? Równie dobrze funkcję retardacyjną mogą spełniać dialogi, będzie tak samo spokojnie bez długich opisów.
    7. ""-Mama poszła do sklepu i masz się mną zająć" - To trochę dziwnie brzmi... Nie lepiej byłoby napisać "[...] i kazała ci się mną zająć"?" - Czemu? Wersja autorki też jest dobra, na dodatek brzmi bardziej po dziecięcemu.
    8. "Nie wiem, czy dostatecznie jasno to ci wytłumaczyłam." - ci to wytłumaczyłam - poprawny szyk zdania.
    9. "Jeżeli chcesz zachować koniecznie te wszystkie ramki to radziłabym ci je trochę poprzestawiać." - Brak przecinka przed to.
    10. "Chociaż jakby te ostatnie było na drugiej pozycji też by się nic nie stało." - TO ostatnie i brak przecinka przed też.

    Ale i tak gratuluję, bo w porównaniu do poprzedniej oceny ta jest niesamowicie profesjonalna, wow wow po prostu. Jakbyś jeszcze odpowiedziała kiedyś na jakikolwiek z moich komentarzy do poprzedniej i tego nie usunęła, to byłoby fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wskazanie błędów :) Nie wiem, czy warto w ogóle odpowiadać na poprzednie komentarze. Nawet jeśli Wam wszystko wyjaśnię, to się znów do czegoś przyczepicie ( pewnie po tym komentarzu też zresztą będą ), a nie mam czasu zajmować się ciągłym odpisywaniem. Samokrytyki się nie boję. Jestem tylko człowiekiem, więc naturalne jest to, że robię błędy ( tak samo jak każda inna osoba ). :)

      Usuń
    2. To czemu nawet w tym komentarzu nadal stawiasz te cholerne spacje w nawiasach, chociaż TRZY RAZY zostało Ci to wypomniane?

      I czemu uważasz, że rozmowy z ocenianymi nie mają sensu? Na razie wygląda to tak, jakbyś po prostu nie miała żadnego argumentu, by usprawiedliwić to, co Ci wtedy wytknęłam (bo ten twój skasowany komentarz brzmiał bardzo agresywnie). Skoro masz czas na ocenianie, to może warto byłoby go znaleźć też na polemikę z autorami ocenianych blogów, bo mimo wszystko (jak sama zauważyłaś) nie jesteś nieomylna, a czasem autor nie zrozumie tego, co napisałaś, i czasem można po prostu WYJAŚNIĆ swój punkt widzenia bez ataku w stylu "PRZECIEŻ TO BYŁO W TWOIM TEKŚCIE, JAK MOŻESZ NIE WIEDZIEĆ, O CO MI CHODZI". Oprócz tego, co napisałam ja, było w ocenie też to, co napisałaś Ty, a naprawdę mogłam nie zrozumieć Twojego punktu widzenia.

      Usuń
    3. Nie rozumiem po co dalej ciągniecie bezsensowne dyskusje NA FORUM PUBLICZNYM, kopiujecie jakieś komentarze,które nie zawsze usuwa autorka ( tylko czasem osoby mające dostęp do usuwania :) )

      Macie możliwość pisania na gg, e-maile. Prosiłabym byście takie rzeczy zaczęli załatwiać tam. Tutaj już jest dość spamu niepotrzebnego i nie wnoszącego nic ważnego. A dyskutować tutaj, gdzie wtrącają się osoby trzecie i szukają nowych to argumentów wyjętych z powietrza by się pośmiać - jest bezsensowne. A nam już się czasami nie chce nawet odpowiadać na tak prowokujące komentarze, które serio nic nam nie dają, a wam tylko pobawić się w hejty.

      P.S tworzysz kolejną dyskusję i po co ? W tamtej chyba już wszystko było wyjaśnione, więc po co znowu to ciągniesz? Jest to zbędne. A jeśli naprawdę chcesz coś wyjaśnić - wyjaśnicie sobie prywatnie. Wtedy może zrozumiesz tok myślenia oceniającej skoro z tamtej dyskusji dalej go nie zrozumiałaś.

      My zajmujemy się tym, co lubimy. Jesteśmy ludźmi i też mamy ochotę robić to, co robimy w spokoju, a nie w ciągłych dyskusjach na żadne poważne tematy. Widzicie błędy? Okej, cieszymy się, że nam je pokażecie a my je poprawimy, jednak ciągłe ciągnięcie tego samego tematu lub zaczynane wyśmiewanie się z osób jest już przegięciem.

      Nie zamierzałam nikogo urazić w tym komentarzu, jedynie oświecić. Jeżeli napisałam coś niezrozumiałego - proszę napisać. Mogłam trochę pomieszać moją wypowiedź :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Skoro P.S. wypisuje BŁĘDY Z OCENY to chyba oczywiste, że wstawi je pod tą oceną. A ciągnie to chociażby dlatego, że TE SAME BŁĘDY POJAWIAJĄ SIĘ WCIĄŻ I WCIĄŻ. I jej się, z niewiadomego powodu, CHCE WAM POMAGAĆ.

      Poprawiasz innych, robiąc błędy i ucząc ich tego samego - co tu jest, do kurtwy nędzy, niepoważnego? Chyba tylko twoje podejście.

      Jak głupim trzeba być, żeby nie chcieć się uczyć i rozwijać? Przecież to jest podstawowe zadanie mózgu.

      A chwalenie się usuwaniem niewygodnych komentarzy - nawet nie mam odpowiedniego gifa na takie pustogłowie.

      Usuń
    5. Może milej? :)

      Pozdrawiam,
      Lena

      Usuń
    6. A proszę.

      Jak GŁUPIUTKIM trzeba być, żeby nie chcieć się rozwijać? Przecież to jest podstawowe zadanie mózgu.

      A chwalenie się usuwaniem niewygodnych komentarzy - nawet nie mam odpowiedniego gifa na takie PUSTOGŁÓWKOWIE..

      Usuń
    7. Uch, jedna kropka na końcu, rzecz jasna.

      Usuń
  3. Jak patrzę czasem na różne ocenialnie, to zawsze się znajdzie chociaż jedna osoba, która wytyka błędy oceniającym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ostatnio jest taka fala. Kiedyś tego nie było. A bloguje już 6 lat. Od zeszłego roku się zaczęło co strasznie irytuje. Jednak dalej chcę robić to co kocham, i zapewne nie tylko ja, i pozwala mi oderwać mi się od życia codziennego nawet jeśli są takie rzeczy ;).

      Usuń
    2. I to jest złe zjawisko? Od kiedy ludzie, którzy wytykają innym błędy, oceniając, stali się aż tak zadufani w sobie, że nie mogą przyjąć słowa krytyki? Serio, sama jestem oceniającą i jakoś NIGDY nie pomyślałam, że mogłabym mieć pretensje do kogoś, kto chce się wytłumaczyć z tego, co wytknęłam w ocenie, albo sam zauważył jakieś moje błędy. Jeśli ma się odwagę do tego, by krytykować i wytykać błędy, trzeba mieć też na tyle pokory, żeby przyjąć krytykę na siebie. I umieć DYSKUTOWAĆ, zamiast stwierdzać, że dyskusje są niepotrzebne, bo oceniająca już odpowiedziała (nawet jeśli bez żadnych konkretów, bo liczyłam na odniesienie się do tego, co napisałam). To jest zwyczajnie śmieszne, Leno. Jeśli naprawdę nie widzisz tego, że osoba, która popełnia w kółko te same błędy, nie będzie w stanie wystarczająco dobrze pomóc osobie ocenianej, a nawet czasami poprawi dobre zdanie na złe (jak wam się tutaj już zdarzało), co jest zwyczajnie najgorszym, co można początkującemu autorowi zrobić. Nie odnoszę już już teraz do oceny mojego bloga, bo wiem, w czym Alissa miała rację (były takie momenty, znalazła parę prawdziwych błędów, nie twierdzę, że nie, ale nawet po przyznaniu jej racji zostałam zjechana za to, że śmiałam w ogóle o tym wspomnieć, [patrz to o pochodzeniu adresu]), a inne rzeczy, które uważam za błędne, zdążyłam już skomentować wcześniej. Jeśli nie chcecie same się kształcić, to nie rozumiem, dlaczego pomagacie innym. Szczególnie, że większość oceniających na Ostrzu Krytyki znajomością np. interpunkcji nie błyszczy. Szczególnie ty, Leno, patrząc na komentarze. Rozumiem, że lubisz oceniać i dlatego to robisz, bardzo fajnie z Twojej strony, to rozwijające hobby, ale tylko wtedy, kiedy właśnie krytykę samemu też się przyjmuje.

      Usuń
    3. W większości moich ocen nie mam problemu z przyjęciem krytyki, gdyż wiem, że popełniam także błędy.
      Racja, czasami piszę "bełkotliwie" dlatego staram się sprawdzać to, co piszę. I nie każdy wyłapie wszystkie błędy ani swoje, ani czyichś. Chyba że by przy tym ślęczał nie wiem ile czasu i pare razy sprawdzał.

      Najgorsze jest to, iż są różne zasady m.in. interpunkcyjne. Spotkałam się w słowniku nawet z takim, iż można nie dostosować się do niektórych zasad np. stawiania przecinka jeżeli uznamy, że tak będzie lepiej. Dlatego dla kogoś gdzieś wstawienie przecinka może być błędem, a dla innych nie. Tak samo jeśli chodzi o powtórzenia. Czasami nie da zmienić się kolejności zdań, by powtórzenie nie zaistniało. Każdy ma swój styl. A to, jak oceniają ocenialnie - to już chyba każdej ocenialni indywidualna sprawa. Bo to zależne od ludzi, a nie od osób tam 'pracujących'. Niektórym łatwiej jest pierw wyłapywać błędy u innych i potem widzą lepiej u siebie ( tak jak ja zaczynałam, bo widziałam swoją pierwszą ocenę) a inni pierw zaczynają od swoich błędów. Każdy ma indywidualny tok. I każdy powinien uczyć się zasad z różnych źródeł. Mogą zdarzyć się naprawdę źle sprawdzone rzeczy , że naprawdę coś źle się poprawi, jednak nie wszystko jeśli nie będzie zgodne z naszym myśleniem bywa złe. Tylko poznał inne zasady ortograficzne :). Proste jak bułka z masłem. Jeżeli chcesz podyskutować jeszcze na ten temat - proszę napisz do mnie prywatnie.

      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Napisałam na maila podanego w Twojej podstronie i liczę na odpowiedź.

      Usuń
  4. Ok, nie chce dyskutować, ale czasami po prostu jest tak, że jakaś osoba wyłapie oceniającym błędy i jest ,,Haha, niby ocenia blogi i innym wyłapuje błędy, a sam/a nie lepszy/a". Sama też byłam oceniającą, chociaż z interpunkcją nie jesteśmy dobrymi przyjaciółkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę jestem ciekawa tych słowników z alternatywnymi zasadami dotyczącymi naszego pięknego języka. Leno, podzielisz się?

    (Aż sobie założyłam konto na innym portalu, żeby zadać to pytanie, bo Blogspot znów mi świruje, a skomentować niezalogowana tu nie mogę.)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mizu: No właśnie dziwne, bo miała być taka, jakiej używam normalnie. ;(
    I tak już to zastępcze konto nie jest potrzebne, bo blogspot już mi nie wierzga.

    OdpowiedzUsuń
  7. Adres rozwiewa nasze wszelkie inicjatywy.
    Co ci ten adres rozwiewa? ;D
    Inicjatywy =/= wątpliwości.

    Pierwszy wyraz w tytule jednoznacznie wskazuje, że będzie chodziło o magiczne słowa, natomiast drugi - o czarodziejce.
    WUT?

    Zmień układ, aby nagłówek był w pełni okazały dla czytelnika.
    Okazały =/= widoczny. ;D

    Ciemność, która jest na całej stronie wcale nie przeszkadza w czytaniu, czy tym bardziej w ogólnym spojrzeniu na blog.
    Przecinek przed „wcale”. // „Czy” jest zbędne.

    chociaż te reakcje na końcu postów są nie potrzebne. Nie dają nam za wiele
    Niepotrzebne. // Zbyt wiele.

    W końcu blog nie jest po to aby kilkadziesiąt razy klikać takie "zabawki".
    Przecinek przed „aby”.

    Bohaterka dowiaduje się jednak o tym, że jest czarownicą dopiero po spotkaniu z Emily.
    Przecinek przed „dopiero”.

    ( przynajmniej tak wnioskuję )
    Zbędne spacje.

    czy to dyrektorem, nauczycielem.
    Albo „dyrektorem lub nauczycielem”, albo „czy to dyrektorem, czy nauczycielem”.

    które bohaterce też zapewne nie dużo wyjaśni
    Albo „niewiele wyjaśni”, albo „dużo nie wyjaśni”.

    Szokiem dla mnie, była reakcja Wiktorii na tę wiadomość
    Zbędny przecinek.

    Chodzę do szkoły dla czarodziei, Tam jest super.
    Niepotrzebna wielka litera.

    jednorożce, wampirki, czy cokolwiek tego typu.
    Usuń przecinek sprzed „czy”.

    Chyba że naprawdę chciałoby się go pozbyć.
    Chciałby. (Ten rodzic.)

    Zdania, które tworzysz, też nie są jakkolwiek bardzo rozłożone
    Rozłożone? ;D „Złożone” lub „skomplikowane” jeśli już. // „Jakkolwiek” jest tu zbędne.

    Gdyby nie to, że mają literki ą, ę, ó pomyślałabym, że to czytanka dla pierwszoklasistów.
    To pierwszoklasiści nie znają całego alfabetu? o.O"

    jest to, aż straszne.
    Zbędny przecinek. // Cały ten dopisek to jedno wielkie wtf.

    że masz jeden przedmiot opisywać w dwudziestu zdaniach bo i ja tego nie lubię
    Przecinek przed „bo”.

    żebyś wiedziała mniej więcej o co mi chodzi
    Przecinek przed „o”.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten dzień zaczynał się dokładnie tak sam jak wczorajszy.
    Tak samo.

    rozmów na balkonie pana Radosła.
    Pan Radosł?

    Wiktoria pośpiesznie wstając zaścieliła swoje łóżko, układając starannie poduszki nad framugą mebla.
    „Pospiesznie wstając to wtrącenie, które powinnaś wydzielić przecinkami. // Przepraszam bardzo, gdzie łóżko ma framugę? o.O"
    http://sjp.pwn.pl/slownik/2535389/podgłówek

    Z triumfem na twarzy weszła do pomieszczenia.
    W wyrazem triumfu.

    zaczęła pleść sobie warkocza
    Zaplatać warkocz.

    wcale nie używałam żadnego wzbogaconego słownictwa.
    Słownictwo może być „bogate”, nie „wzbogacone”.

    Po prostu, biorąc na przykładzie mnie, mi się lepiej czyta właśnie taką typową moją wersję niż Twoją.
    Co za bełkot...

    co przyciągało by czytelnika.
    Przyciągałoby.

    dzięki któremu na pewno pojawi się więcej ciekawych i unikatowych słów w Twojej treści.
    Jej treści? Czyżby autorka była tekstem? ;)

    Mimo że Twoje opowiadanie to fantastyka i wszystko dosłownie może się dziać, pamiętaj o tym, że czytają to ludzie, więc inaczej postrzegają świat.
    Z tego może wynikać, że autorka nie jest człowiekiem. ;)

    "-Wiki śpiesz się, bo się spóźnisz!!!" - Wydaje mi się, że jeden wykrzyknik by naprawdę wystarczył.
    A do tego przydałby się przecinek przed „śpiesz”.

    "No już muszę iść mały" - No już muszę iść, mały
    Jeszcze jeden przeciek przed „już”.

    tyle, że opisujesz dziewczynę
    Zbędny przecinek.

    "Włączyła bratu bajkę i wróciła do swojego pokoju. Myślałam o tym, jak jak brat potrafi być wredny." - Raczej "myślała", bo przecież akcję opisujesz z perspektywy osoby trzeciej.
    A powtórzenia nie zauważyłaś?

    "Potem się ubrała, uczesała sobie warkocza." - "zrobiła sobie warkocza"
    Zaplotła warkocz.

    Jedno określa to co mówi bohater
    Przecinek przed „co”.

    Jeżeli chcesz zachować koniecznie te wszystkie ramki to radziłabym ci je trochę poprzestawiać.
    Przecinek przed „to”.

    Jesteśmy na stronie Twojego bloga
    Twojej stronie/twoim blogu.

    Chociaż jakby te ostatnie było na drugiej pozycji też by się nic nie stało.
    To ostatnie. // Przecinek przed „też”.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy